sobota, 24 maja 2014

What's your fav lip balm?



Sądzę, że moja kolekcja balsamów do ust jest dość pokaźna. Mimo tego, że szminki kocham, to balsamy częściej goszczą na moich ustach. Są bardziej praktyczne, szybsze w użyciu i mają właściwości pielęgnacyjne. W przypadku szminek znajdzie się kilka takich, które spełniają te warunki, ale nie o nich dziś mowa.

Meet my little sweets!


Carmex w słoiczku
Balsam, którego używam tylko i wyłącznie na noc. Traktuję go jako ratownika, ale nie pałam do niego szczególną miłością. Słoneczny patrol to to nie jest. Dobrze nawilża, sposób aplikacji jest irytujący, a zapach...no cóż nie jest najpiękniejszy na świecie. Jednak właściwości pielęgnacyjnych nie mogę mu odmówić - na noc sprawdza się idealnie

Balsamy koloryzujące
 
W swojej kolekcji mam 3 balsamy dające kolor i wszystkie 3 uwielbiam. Fajna alternatywa dla szminki. Raz dwa i mamy kolor na ustach. Ostatnio wyjątkowo lubię się z arbuzową niveą, ale pozostałe na pewno niedługo wrócą do łask. Baby lips daje lekko fioletowy kolor na ustach, a wiśniowa nivea czerwony (pachnie jak kompot wiśniowy!)
 
od lewej: baby lips grape vine, nivea fruity shine arbuzowy, nivea a kiss of flavour wiśniowy
 
 Balsamy EOS
Nie jest to na pewno produkt cudotwórczy i na pewno nie mając do niego dostępu, nie kupiłabym go za 20 zł jak sugerują sklepy internetowe. Ja rozumiem - wysyłka ze Stanów nie jest tania. Jednak jestem szczęściarą i mam aktualnie trzy opcje smakowe, czwarta w domu :) Truskawka, cytryna i mięta. Balsamy zawierają w sobie masło shea i olejek jojoba. Przyjemnie nawilżają usta i dają efekt ich wygładzenia. Smakują (!) jak cukierki, pachną obłędnie i są fajnym gadżetem.

Jak dotąd tylko opcja cytrynowa z nie przypadła mi do gustu. Jest bardziej toporna niż pozostałe i aplikacja nie jest tak przyjemna. Jest za to wodoodporna i zawiera SPF 15. Coś za coś :)


Możecie mi polecić jakieś balsamy?
Coś co mogłabym wrzucić do torebki i pobiec podbijać świat :)

17 komentarzy:

  1. ja kupiłam sobie baby lips różową, miałam nadzieję, że będzie nawilżać, a ona niestety wysusza usta :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie fajnie sprawdzała się ta niebieska, bezbarwna :)

      Usuń
  2. Ja lubię Carmex. Sprawdza się w ekstremalnych sytuacjach, a jego zapach mi nie przeszkadza :)

    itslonelythings.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy nie zwróciłaś uwagi czy ja to przeoczyłam, ale na blogu nie ma do Ciebie kontaktu, a chciałam napisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam do ciebie maila na adres z bloga :) Zmiany szablonu powodują małe zamieszanie :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię Carmex a Eos`a jeszcze nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię to takie jajeczko z Oriflame tylko wersję podstawową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie próbowałam, a wiem, że dużo dziewczyn je chwali :)

      Usuń
  6. Mi od dawna marzy sie EOS, ale skutecznie powstrzymuje mnie cena. Ja ostatnio nałogowa używam Baby Lips. A i mogę polecić podróbkę Carmexa firmy Eveline, o połowę tańszy a dzialanie takie samo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię masełko Nivea, ale nie jest to opcja do torebki. Ja w torebce noszę owocowy Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ta arbuzowa Nivea jest dostępna normalnie w Polsce? Nigdy jej nie widziałam (może dlatego, że nigdy nie szukałam), a po Twojej notce nabrałam na nią ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jest :) W każdym rossmanie można ją dostać, jest też brzoskwiniowa, którą już mam w planach :)

      Usuń
  9. Zawsze bierze mnie ochota na balsamy EOS, ale jeszcze ich nie kupiłam, a znając mnie to pewnie sporo czasu zajmie mi zanim je kupię :)

    terese-myworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię używać carmexa, a co do małych kuleczek Eos to jestem ich bardzo ciekawa, ale jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. hej mam pytanie gdzie kupiłaś swojego baby lipsa? z tego co wiem to jest winogronowy prawda?

    OdpowiedzUsuń