Mac Fanfare


Jest to moja pierwsza szminka z MACa i kupowana dość spontanicznie, bez planu czy dłuższych przemyśleń w sklepie. Wybrałam razem z panią ekspedientką tą jedyną spośród całej palety odcieni. Mogłam wypróbować na ustach każdy kolor, pani za każdym razem przed podaniem mi szminki dezynfekowała ją, a wcześniej dokładnie wypytała o moje...preferencje :)

Szukałam czegoś na każdą okazję, czegoś z odrobiną niebieskich tonów (moje ząbki nie wyglądają jak te z reklamy Colgate), czegoś czego będę w ogóle używać.

Po kilku błędach i totalnych pomyłkach (jak creme cup! Na mnie wygląda tragicznie) wybrałam odcień Fanfare o wykończeniu Cremesheen. Moje naturalne usta są dość ciemne dlatego musiałam wybrać coś odrobinę ciemniejszego. Opisałabym ją jako lekko przydymiony róż.

  •  Jeśli chodzi o wykończenie i samo nakładanie szminki...owszem sprawia mi przyjemność, ale nadal mam wrażenie, że jest dla mnie za jasna. Kwestia przyzwyczajenia. Co myślicie?
  • Lubi podkreślać suche skórki.Jednak dbam o swoje usta, a szczególnie kiedy wiem, że planuję szminkę. Dla mnie nie sprawia problemu.
  • Opakowanie jest solidne i uwiodło mnie odkąd tylko miałam je w łapkach. Szminka pachnie bardzo przyjemnie...powiedziałabym, że jak ciasteczka maślane.
  •  Trwałość szminki jest w porządku. Mnie nie powala na kolana (inne wykończenia zachowują się inaczej) ale jest jak najbardziej OK. U mnie jest ona w stanie wytrwać 2-3 h, ale przecież poprawka to sama przyjemność :)
  • Cena w Polsce to ok 85 zł, ja zapłaciłam 15$ + tax czyli ok. 50 zł




Mam więc w planach kolejną szminkę, ale to prawdopodobnie przy następnym wyjeździe do Chicago. Może tym razem coś odważniejszego? Co sądzicie o tej?


28 komentarzy:

  1. Piękna jest. Zazdroszczę wypraw:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech ogarnia mnie zazdrość :D :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny kolor, a nie jest aż tak popularny jak np. wspomniana przez Ciebie Creme Cup. Cena o wiele korzystniejsza niż u nas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też nigdy o tym kolorze nie słyszałam, a ma w sobie coś wyjątkowego :)
      Cena - no cóż 35 zł piechotą nie chodzi :D

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się ten kolor :) nie miałam jeszcze żadnej szminki MACa a szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na ciebie przyjdzie pora :) ciężko się oprzeć pokusom

      Usuń
  5. Śliczny kolor :)

    http://garderobelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialnie wygląda na ustach :) Ogólnie masz ich bardzo ładny kształt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda na Twoich ustach bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda pięknie i zarazem tak naturalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładnie prezentuje się na ustach :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Cremesheen nie jest moim ulubiony wykończeniem, ale Fanfare muszę mieć koniecznie. Ten odcień chodzi za mną od dłuższego czasu. W Creme Cup też nie wyglądam zbyt dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie jestem jedyna :) W Creme Cup wyglądałam jakbym zasmarowała sobie usta rozświetlającym korektorem :D

      Usuń
    2. Haha, u mnie aż tak tragicznie nie jest, ale do mojego typu urody zdecydowanie nie została stworzona ;)

      Usuń
  11. Oooo zazdroszczę szminki z MACa :) Nie dałaś za nią dużo jak na MACa, a efekt wygląda niesamowicie :) Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu na moim blogu :) Do wygrania są dwa zestawy kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekny kolor! Kiedys kupie szminke z MAC'a :")

    http://sweett-and-saltyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny kolorek :)
    itslonelythings.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. U Ciebie wygląda świetnie, chociaż dla siebie bym jej nie wybrała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. jej na ustach to ona wygląda obłędnie:) szkoda, że jest taka droga:(:)

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczny kolor :) ja wciąż marzę o mojej pierwszej szmince z Mac:)

    OdpowiedzUsuń